Jak zostać dobrym DJ-em w Trójmieście

Dobrze pamiętam swoje początki. Rodzice kazali mi iść na studia, ale mnie to nigdy nie kręciło, pomimo naprawdę wysokich wyników matury. Zamiast tego zająłem się tym, co moje serce uważało za słuszne – wziąłem się za pracę DJ-a.

Moja kariera DJ-a w Trójmieście

dobry dj z TrójmiastaPoczątki nie były proste. Najpierw musiałem pracować w innych miejscach, by zarobić na sprzęt, dzięki któremu mogłem zostać DJ-em. Ostatecznie zdobyłem pracę, w której mogłem pracować od poniedziałku do czwartku. To było bardzo ważne – dzięki temu w piątki i soboty mogłem bez skrępowania pracować jako DJ i zarabiać dodatkowe pieniądze. Początkowo nie szło mi zbyt dobrze – miałem ogromne problemy z tym, by znajdować nowe zlecenia. Czym więcej grałem tym bardziej jednak stawałem się rozpoznawalny. W końcu udało mi się zdobyć stały kontrakt na pracę DJ-a w nocnym klubie. Dostawałem też coraz więcej zleceń na granie na weselach. Gdy osiągnąłem perfekcję w pierwszym, jak i drugim rodzaju zleceń stwierdziłem, że gdy potrzebny jest dobry DJ z Trójmiasta, ja na pewno mogę nim być. Jestem w stanie dostosować się do każdego odbiorcy – jednocześnie grać dla młodzieży w klubie, jak i na weselu, na którym spora część osób jest już na emeryturze. To właśnie doświadczenie i myślenie o osobach, dla których się gra sprawia, że ktoś jest, lub nie jest dobrym DJ-em. Jeśli ktoś ma swoją wizję muzyki dla wszystkich, na pewno nie zostanie dobrym DJ-em. Tylko osoba potrafiąca dostosować się do każdego odbiorcy może nazywać się prawdziwym artystą DJ-owego fachu.

Po czasie rodzice przyznali mi rację widząc moje kolejne sukcesy. W same weekendy zarabiałem więcej, niż oni razem po całym miesiącu pracy. Nie był to wyznacznik, ale było to bardzo miłe. Widziałem, że ludzie doceniają moją ciężką pracę osoby, która rozkręca każdą imprezę.